Zośka na ketozie. Smażony ser w keto panierce (gluten-free) - Dietetyk Szczecin - Dietetica - Move Your Genes
19145
post-template-default,single,single-post,postid-19145,single-format-standard,bridge-core-2.0.8,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1200,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-19.5,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.1,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-17645

Zośka na ketozie. Smażony ser w keto panierce (gluten-free)

Zośka na ketozie. Smażony ser w keto panierce (gluten-free)

Jestem jeszcze na początku swojego trudnego romansu z ketozą. Nie będę kłamać – póki co moje życie trąci lekkim nieszczęściem. A skoro tak, staram się, by każdy posiłek był zbliżony do tego, co dotąd naprawdę lubiłam. I znów z pomocą nadszedł blog wspaniałej Ms Fox (wlisiejnorze.pl) i jej smażony ser.

Ser na ciepło jadałam zazwyczaj pieczony, bo nie używałam panierki. Okazuje się jednak, że poniższa propozycja jest równie fajna. Pozwoliłam sobie wprowadzić aż trzy modyfikacje – zrezygnowałam z sosu tatarskiego, który proponuje blogerka i dodałam więcej przypraw, by ser był lekko pikantny. Użyłam innych serów – do panierki nie dodałam parmezanu (dla parmezanu istnieje specjalne miejce w piekle), tylko twardy ser bursztyn. A poza tym danie wygląda względnie atrakcyjnie do czasu, az nie wejdziecie na stronę mojej inspiracji. No ale trudno – ważne, że smakuje smiley.
– 100 g sera (wybrałam goudę) w kostce;
– 2 łyżeczki startego lub mielonego twardego sera (wybrany przeze mnie bursztyn);
– 6 łyżeczek mąki migdałowej;
– jajko;
– sól;
– pieprz;
– ostra papryka;
– słodka papryka;
– olej do smażenia (użyłam mieszanki ryżowego z kokosowym).

Jajko roztrzepujemy. Pozostałe składniki, poza serem do panierowania, łączymy. Ser obtaczamy w jajku i przyprawach dwukrotnie. Smażymy na głębokim oleju parę minut. U mnie panierka trochę uciekała, więc pilnujemy podopiecznego, by nam nie uległ zbytniemu frakcjonowaniu. Ser odsączamy na reczniku kuchennym, smacznego.

P.S. Nie odsączyłam, zjadłam od razu (thug life)

Autor wpisu

Zosia Stachowska