Wydaje Ci się, że dbasz o zdrowie? - Dietetyk Szczecin - Dietetica - Move Your Genes
18938
post-template-default,single,single-post,postid-18938,single-format-standard,bridge-core-2.0.8,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1200,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-19.5,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.1,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-17645

Wydaje Ci się, że dbasz o zdrowie?

Wydaje Ci się, że dbasz o zdrowie?

Ciekawa lista warzyw i owoców najbardziej i najmniej skażonych pestycydami.

Dostęp konsumentów do produktów organicznych w Polsce jest dosyć ograniczony. Sięgają po nie ludzie bardziej świadomi, lepiej wykształceni i zamożni. A tymczasem tego typu żywność jest potrzebna wszystkim. W tym także osobom gorzej sytuowanym i mniej wykształconym (także w tych rodzinach są osoby chore, z niedoborami, alergiami czy nieprawidłową masą ciała). Jednocześnie wielu z nas ma realne możliwości zwiększenia dostępu do lepszej jakości warzyw i owoców. W jaki sposób? Chociażby poprzez właściwe wykorzystanie tzw. działki pracowniczej, która kiedyś służyła raczej do produkcji warzyw, a od wielu lat została zamieniona w miejsce grillowo-rekreacyjne.

Dlaczego właściwie ruch konsumencki, promujący uprawy na własny użytek, jest w Polsce marginalny? Powód jest pewnie złożony, ale jestem pewna, że jednym z nich jest spora niechęć Polaków do podejmowania samodzielnego myślenia w kwestiach związanych z własnym zdrowiem. A to prowadzi do kształtowania rzeczywistości przez przemysł. Dlatego dla większości Polaków wzorzec zdrowego warzywa to idealnie równy, gładki, sprężysty i oczywiście tani „produkt” z supermarketu. Większość nie zastanawia się na ile ten produkt odbiega od prawdziwej normy zakodowanej przez naturę, gdzie warzywo może być krzywe i nieidealne. Zastanówmy się czasem, „grzebiąc” w stosach identycznie wyglądających owoców, jakich zabiegów musiał dokonać hodowca, żeby końcowy produkt był idealny.

Drugą cechą polskiego konsumenta jest brak akceptacji tego, że ktoś może chcieć dla siebie zrobić coś więcej. Za pomocą prostych, niekosztownych metod, wymagających jedynie wprowadzenia zmiany w dotychczasowym stylu życia. To zawsze kończy się podobnie – wytaczaniem „dział” i prześmiewczymi komentarzami. Widzimy to wyraźnie w postaci nagonki na osoby, które są na diecie “gluten free”. Ktoś, kto chce być, ot tak po prostu, na diecie wolnej od glutenu, jest “szkodzącym sobie dziwakiem”. Jakoś natomiast nie widać osób analizujących w telewizji czy gazetach dlaczego gluten jest w tylu produktach spożywczych (w których go do tej pory nie było)? Nikt nie analizuje tego, na ile ataki mogą być wspierane przez przemysł spożywczy, tracący na odpływie klientów przechodzących do sektora “gluten free”. Szacuje się, że rynek produktów “gluten free” w USA jest wart już około 6 mld (6.5 mld na rok 2017 dla USA). Ktoś zarabia i ktoś jednocześnie traci.

Dziś chcę się podzielić wynikami pracy osób z Environmental Working Group. To grupa osób, która „depcze po piętach” producentom żywności w USA. Co roku badają raporty sporządzane przez wydział rolnictwa i finansują swoje badania żywności najbardziej i najmniej skażonej pestycydami. Wyniki nie są dobre. Ustalono, że w USA niemal dwie trzecie 3,015 próbek produktów rolnych (sprawdzonych przez wydział rolnictwa) w 2013 zawierało pozostałości pestycydów.

EWG publikuje swoje raporty najbardziej i najmniej zanieczyszczonych warzyw.

Według ustaleń EWG najbardziej skażonymi produktami są: jabłka, nektarynki i brzoskwinie.

Potem dołączają do tej listy: truskawki, winogrona, seler naciowy, szpinak , czerwona papryka, ogórek, pomidory koktajlowe, groszek zielony, ziemniaki, ostra papryka, borówka amerykańska, sałata, wiśnie, śliwki,

Według ustaleń EWG najmniej zanieczyszczone produkty to: awokado,  ananasy, kiwi , papaya, mango i kantalupa.

Źródło: http://www.ewg.org/foodnews/list.php

fot. Andrew Hill [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], Wikimedia Commons