Niedobór witaminy D, czyli poważny problem naszej populacji - Dietetyk Szczecin - Dietetica - Move Your Genes
18837
post-template-default,single,single-post,postid-18837,single-format-standard,bridge-core-2.0.8,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1200,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-19.5,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.1,vc_responsive,elementor-default,elementor-kit-17645

Niedobór witaminy D, czyli poważny problem naszej populacji

Niedobór witaminy D, czyli poważny problem naszej populacji

Niedobór witaminy D jest określany jako pandemia, czyli problem dotyczący populacji na wszystkich kontynentach. Polski Instytut Żywności i Żywienia podkreśla, że aż 90% polaków ma zbyt niską ilość tej witaminy we krwi.

Głównym źródłem witaminy D w naszym organizmie jest synteza podskórna związana z ekspozycją na światło słoneczne. Ponieważ z dietą dostarczamy niewielkie ilości wit D, aż 90% pochodzi właśnie z syntezy podskórnej. Głównymi źródłem w żywności są tłuste ryby morskie, takie jak: łosoś, tuńczyk, czy makrela. Zawartość wit D w mięsie zależy nie tylko od gatunku, ale również pochodzenia ryb. Ryby z hodowli mają nawet o 75% mniej witaminy D niż ryby pochodzące z otwartych akwenów. Niewątpliwie wpływa to na przewlekły niedobór tego hormonu. Jakie mogą być zatem tego skutki? Niedobór witaminy D koreluje z bardzo wieloma schorzeniami, do najważniejszych należą: depresja, zespół metaboliczny, zawał mięśnia sercowego, osteoporoza, bóle kostne, zaburzenie gospodarki wapniowej, miopatia, nowotwory (szczególnie piersi, jelita grubego, trzustki oraz prostaty). Polski instytut Żywności i Żywienia, przypomina, że każda osoba dorosła, która nie należy do grupy wysokiego ryzyka powinna codziennie suplementować witaminę D, w dawce co najmniej 1000 UI. W przypadku osób w podeszłym wieku, jak również cierpiących na nadwagę i otyłość oraz choroby wątroby i nerek suplementacja powinna być zdecydowanie większa. Najnowsze doniesienia wskazują, że dzienna dawka, w zależności od rodzaju schorzenia powinna wynosić nawet 10.000 UI.

Źródło: Instytut żywności i Żywienia.